Artykuł sponsorowany

Kiedy krótką serię etykiet opłaca się planować w formacie rolowym

Kiedy krótką serię etykiet opłaca się planować w formacie rolowym

Często zakłada się, że krótka seria opakowań wymaga najprostszego i najbardziej podstawowego sposobu oznaczania. Przedsiębiorstwo wprowadzające na rynek limitowaną partię produktów nierzadko zamawia zaledwie kilkaset sztuk niezbędnych oznaczeń. Mimo niewielkiego nakładu sam proces konfekcjonowania wciąż może opierać się na wykorzystaniu półautomatycznych naklejarek. Takie urządzenia bezwzględnie wymagają ciągłego podawania materiału. W podobnych sytuacjach sam rozmiar realizowanego zamówienia przestaje być głównym kryterium wyboru formatu. O wiele większe znaczenie zyskują kwestie związane ze specyficznym sposobem aplikacji oraz docelowym tempem pracy w zakładzie. Ważna staje się również późniejsza logistyka wewnątrz magazynu. Odpowiednie zaplanowanie układu nośnika pozwala uniknąć kosztownych przestojów na linii produkcyjnej. Ułatwia to także personelowi szybkie przygotowanie gotowego asortymentu do dalszej dystrybucji.

Znaczenie formatu przy automatyzacji procesów produkcyjnych

Etykiety dostarczane na płaskich arkuszach sprawdzają się najlepiej przy całkowicie ręcznym oznaczaniu pojedynczych detali. Z takiego rozwiązania korzysta się najczęściej, gdy operator ma czas na powolne odrywanie naklejek z papieru podkładowego. Wymaga to specyficznych warunków, w których sam proces nie jest bezpośrednio wspomagany przez żadne maszyny. Kiedy jednak firma wdraża powtarzalne naklejanie przy użyciu chociażby najprostszych dyspenserów, płaski format błyskawicznie staje się wąskim gardłem. Rolowy układ nośnika ułatwia zautomatyzowaną aplikację, uwalniając pracowników od żmudnego rozdzielania poszczególnych elementów. Dzięki temu mniejsze zakłady o umiarkowanym tempie produkcji mogą zauważalnie skrócić czas potrzebny na przygotowanie partii towaru.

Decyzję o przejściu na wyższy poziom technologii ułatwia ciągły rozwój nowoczesnych maszyn poligraficznych. Zlecając druk etykiet na roli, nie trzeba już planować ogromnych rezerw w magazynie zakładowym. Brak wysokich kosztów przygotowalnych pozwala na opłacalne uruchomienie produkcji małej serii, często zamykającej się w zaledwie kilkuset sztukach. Cyfrowe metody nanoszenia farby sprawiają, że krótki cykl produkcyjny staje się w pełni dostępny. Dzieje się tak bez konieczności kosztownego naświetlania matryc typowych dla tradycyjnego offsetu. Przedsiębiorca zamawia dokładnie tyle materiału, ile wynosi jego bieżące zapotrzebowanie. Minimalizuje to realne ryzyko przeterminowania kleju lub szybkiego zdezaktualizowania się naniesionego wzoru graficznego.

Parametry techniczne i ryzyka przy planowaniu krótkich partii

Dopasowanie właściwego formatu to zaledwie pierwszy krok analityczny. O bezproblemowym przejściu przez proces konfekcjonowania decydują ostatecznie szczegółowe parametry fizyczne użytych materiałów. Zastosowane podłoże musi ściśle współgrać z warunkami zewnętrznymi oraz krzywizną oklejanego detalu. Zwykły papier z klejem akrylowym wystarcza do płaskich i suchych powierzchni. Elastyczna folia wyposażona w mocne spoiwo kauczukowe znacznie lepiej przylega do zagiętych butelek lub wilgotnych opakowań. Prawidłowy dobór szerokości nawoju oraz średnicy gilzy zapobiega zacięciom maszyn aplikujących, co bezpośrednio utrzymuje płynną ciągłość pracy. Równie ważny jest sam kierunek nawoju. Orientacja nadruku musi precyzyjnie odpowiadać ustawieniu czujników optycznych zamontowanych w naklejarkach.

Najpoważniejsze błędy w planowaniu nawet bardzo krótkich partii wynikają ze zignorowania docelowego środowiska pracy. Próba wykorzystania arkuszy pod maszynowe naklejanie zawsze kończy się frustrującym cięciem nośnika i drastycznym spadkiem ogólnej wydajności. Z kolei zlekceważenie wpływu temperatury na lepkość spoiwa może skutkować jego migracją. Klienci obsługiwani przez firmę introligatorsko-poligraficzną HOT ART Przemysław Zaczek nierzadko przekonują się o skali tego zjawiska. Okazuje się wówczas, że pozorna oszczędność na nieodpowiednim podłożu generuje dodatkowe koszty na linii produkcyjnej. Zatrzymanie taśmy w celu kalibracji urządzeń pochłania cenny czas. Oczyszczanie elementów mechanicznych z resztek kleju odczuwalnie podnosi jednostkową cenę każdego prawidłowo oklejonego produktu.

Ostateczna decyzja o sposobie dostarczenia materiału samoprzylepnego nigdy nie powinna wynikać z suchej kalkulacji liczby zamawianych sztuk. Nawet skromny nakład wymaga wnikliwego spojrzenia na cały cykl życia oznaczanego produktu. Analiza musi obejmować etapy od momentu załadunku pustych opakowań do podajnika, aż po bezpieczny transport do dystrybutora. Świadome podejście do układu graficznego, rodzaju spoiwa i fizycznego zachowania nośnika eliminuje błędy na początku procesu. Odpowiednio wdrożony i przemyślany system rolowy trwale stabilizuje tempo oznaczania towarów. Sprawia to, że nawet bardzo krótkie serie produkcyjne opuszczają zakład sprawnie i bez technicznych komplikacji.